Dla ducha
o wspólnocie
Aby zaistniała wspólnota, konieczny jest wspólny wyraz; aby jednak wyraz nie był tylko zewnętrzny, potrzebna jest wspólna interioryzacja, wspólna droga ku wnętrzu (i ku górze). Jeśli człowiek uczestniczy tylko w wymiarze wyrazu, tylko jako „rola” i tylko w rolach, to wspólnota, która powstaje, jest jedynie grą, która kończy się wraz z grą i rolą, jaką w niej pełni. Poczucie izolacji, istotnej samotności człowieka i niezdolności do komunikacji oddzielonych od siebie Ja, opisywane przez Jeana Paula Sartre’a, Simone de Beauvoir i Alberta Camusa w imieniu całego pokolenia, poczucie leżące u podstaw buntu przeciw człowieczeństwu, który przeżywamy, płynie z doświadczenia tego, że droga ku wnętrzu prowadzi do zamkniętych w sobie Ja, a droga na zewnątrz jedynie ukrywa ową zasadniczą niemożliwość wzajemnego związku. Chrześcijańska liturgia mogłaby i powinna być odpowiedzią na to doświadczenie. Nie czyni tego, jeśli wyczerpuje się w zewnętrznej aktywności. Jej jedyna możliwość polega na tym, że przez wprowadzenie w słowo liturgiczne i w liturgiczną rzeczywistość – w obecność Pana – otworzy zamknięte w sobie Ja na wewnętrzną komunikację z Tym, który przez swoją ofiarę na krzyżu dał siebie dla nas wszystkich. Jeśli uda się urzeczywistnić taką wspólną interioryzację pod kierunkiem wspólnych modlitw Kościoła i leżącego u ich podstaw doświadczenia Ciała Chrystusa, wtedy wspólny wyraz staje się możliwy; ludzie nie łączą się wówczas tylko w rolach, lecz dotykają się w swoim bycie i dopiero wówczas powstaje „wspólnota”. (fragment z kard. J. Ratzinger, "Święto wiary. O teologii Mszy Świętej.")
IRS 25 XI
1. Wdzięczność
Bóg dał ci życie. To on cię stworzył i ukochał. Jesteś Jego dzieckiem, za które oddał życie na krzyżu. Jak nikt inny dostrzega w tobie piękno i mądrość. Chroni cię i opiekuje się tobą. Każdego dnia ofiarowuje ci wszystko to, czego potrzebujesz.
W Pokorze, podziękuj Panu za każdą, nawet najdrobniejszą i najbardziej zwyczajną rzecz. Nie łatwo dziękować za to co jest w życiu bolesne, smutne i chore. Zaufaj Panu do końca i przyjmij trud tych doświadczeń. Spróbuj dostrzec w nich dotyk miłującego Ojca i podziękuj Mu za to!
2. Prośba o łaskę
Grzech niszczy twoją więź z Bogiem. Bóg – twój ojciec, chce być obecny w twoim życiu tu na ziemi, chce abyś osiągnął życie wieczne. Grzech to wszystko uniemożliwia. Pochodzisz od Boga więc stworzony jesteś z miłości i do miłości. Grzesząc krzywdzisz i okaleczasz sam siebie. Poproś teraz Pana aby dał ci łaskę poznania słabości i odrzucenia ich.
3. Żądanie od duszy zdania sprawy
Teraz jest czas abyś stanął w Prawdzie, przyznał się do własnej słabości. Złóż przed Panem konkretne sytuacje, czynności i myśli. Zastanów się nad swoją Pokorą wobec Pana. Jak rozumiesz tę wartość? Co przez nią mówi Ci Pan? Codzienność żąda od ciebie spoglądania na świat w kontekstach wygranych i przegranych, silnych i słabych, chce abyś się dobrze sprzedał… Jak mimo to udaje ci się realizować cnotę jaką jest Pokora? Czy mógłbyś zrobić więcej? Czy chcesz?
4. Prośba o przebaczenie
Musisz wiedzieć, że Bóg zawsze stoi ponad twoimi grzechami. Zależy Mu jedynie na tobie, pragnie cię uzdrowić. Ty musisz mu na to pozwolić, musisz się do Niego zwrócić, a On cię podniesie. Powiedz teraz Panu, jak ciężko nieść ci grzech. Przeproś w Pokorze za swoje słabości, czyny, zachowania, za to co oddalało cię od Boga i ludzi. Pozwól Panu wziąć to wszystko, a Pan cię uzdrowi.
5. Postanowienie poprawy
Rozważ teraz i zdecyduj, co najbardziej pragniesz zmienić. Poproś Pana, by pomógł Ci udźwignąć trud twojej codzienności i okazał łaskę zbawczej Mocy, która zwycięża wszystko.
Zabierz, Panie, i przyjmij całą moją wolność, pamięć moją, mój rozum i całą moją wolę, wszystko, co mam i co posiadam. Ty mi to, Panie, dałeś, Tobie to zwracam. Wszystko jest Twoje. Rozporządzaj tym według Twojej woli. Daj mi tylko miłość Twoją i łaskę, a to mi wystarczy.
aut. D. Grudzień
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- następna ›
- ostatnia »
